hłodny wiatr, śnieg i mróz zdecydowanie nie mają dobrego wpływu na naszą skórę. Jak powinna wyglądać właściwa pielęgnacja cery w okresie zimowym?

Warto pamiętać, że zimą skóra jest narażona na działanie wielu czynników atmosferycznych, więc nie możemy dodatkowo jej wysuszać. Wiatr i mróz nie wpływają korzystnie na skórę. Nie radzę stosować zwykłych mydeł i żeli do twarzy, ponieważ może to spotęgować jej wysuszenie. Zdecydowanie lepiej używać specjalnych żeli, a wcześniej określić pH i rodzaj naszej skóry, czy jest to typ wrażliwy, naczynkowy, tłusty itd. Pamiętajmy, że skóra tłusta wydziela dużo więcej sebum niż skóra sucha. Często producenci kosmetyków rozróżniają kolorami dane serie produktów do konkretnego typu skóry i to ułatwia znalezienie odpowiedniego produktu.

Jeśli nie będziemy właściwie dbać o skórę o każdej porze roku – stanie się ona jeszcze bardziej wrażliwa na czynniki zewnętrzne. Mogą pojawić się popękane naczynka, ranki wywołujące pieczenie i swędzenie czy nawet przebarwienia słoneczne.

Równie istotne jest stosowanie dobrze dobranego kremu do twarzy i w tym przypadku także należy kierować się typem skóry, jednak najczęściej zimą stosujemy kremy tłuste i zawierające filtr przeciwsłoneczny – im wyższy tym lepszy. Teraz znajdziemy go również w podkładach do twarzy.

Jeśli zimą wyjeżdżamy na narty stosowanie kosmetyków z filtrem jest jeszcze ważniejsze, ponieważ w górach słońce jest bardzo ostre, a często to bagatelizujemy. Produkty przeznaczone do opalania zawierają największe ilości filtra, ale co jest ważne, a zwykle nie wszyscy o tym wiedzą – filtr zachowuje swoje właściwości ochronne do trzech godzin, więc po upływie tego czasu krem należy nałożyć powtórnie. Tym samym nasuwa się pytanie „co wtedy z podkładem?”.

Zatem czy warto nakładać makijaż wybierając się na stok?

Zdecydowanie dla skóry jest lepsze, żeby „dosmarowywać” się kremem z filtrem, ponieważ podtrzymujemy wtedy jej ochronę przez promieniowaniem UV. Ponowne nałożenie kremu na makijaż nie będzie łatwe, a efekt „warstwy” nie wygląda estetycznie. Uprawiając sporty powinniśmy być oszczędni w kwestiach makijażu. Aktywność fizyczna powoduje, że się pocimy, a wtedy wiadomo, że makijaż nie będzie dobrze wyglądał. W takich sytuacjach dajmy skórze odpocząć i pooddychać. W przypadku kobiet „uzależnionych” od makijażu można użyć kremu BB, który nadaje skórze delikatny kolor i nie jest ciężkim podkładem.

Dobrze, jeśli w zimowych kremach znajdują się oleje (kokosowe, orzechowe, kawowe, jojoba), masło kakaowe lub shea, ceramidy czy kwas hialuronowy, czyli składniki, które nawilżają i napinają skórę.

W jaki sposób dbać o usta, aby nadać im zdrowy wygląd?

Łatwym, domowym sposobem na to jest peeling, zrobiony z miodu i cukru. Na co dzień warto nosić ze sobą balsam do ust, który zawiera składniki nawilżające podobne jak przy pielęgnacji cery. Polecam również oleje pielęgnacyjne, które mogą nadać kolor, ale przede wszystkim doskonale natłuszczają. Pamiętajmy, że wszystkie matowe szminki mocno wysuszają wargi. Zimą, kiedy dodatkowo mamy zwyczaj oblizywania ust na wietrze, robimy sobie krzywdę – to fatalnie wpływa na ich stan. To samo dotyczy mężczyzn, którzy często uważają, że stosowanie pomadki nawilżającej to wstyd, ale przecież są produkty, których używanie nie daje żadnego wizualnego efektu, a na pewno uchroni usta przed spierzchnięciem.

A jak powinniśmy pielęgnować dłonie?

Oczywiście polecam do codziennego stosowania tłuste kremy, ale warto również nakładać nawilżające maski na dłonie. Są to rękawiczki z kompresem, które należy nosić przez wskazany na opakowaniu czas, najczęściej jest to około 30 minut. Coraz częściej decydujemy się na zabiegi medycyny estetycznej, na przykład mezoterapia, czyli wstrzykiwanie witamin i innych substancji odżywczych bezpośrednio do skóry. Takie działania zapobiegają niszczeniu i wiotczeniu skóry dłoni oraz przywracają im młody wygląd. W codziennej pielęgnacji, nie tylko dłoni, zdecydowanie odradzam produkty zawierające alkohol, ponieważ ma on właściwości wysuszające.