Skip to main content
Home » Pomysł na weekend » Egzotyka bez strachu – jak podróżować świadomie
Pomysł na weekend

Egzotyka bez strachu – jak podróżować świadomie

Szacowany czas czytania: 5 minut

Angelika Martyn (AndziaThere)

Podróżniczka i twórczyni internetowa treści lifestyle’owych. Odwiedziła wiele krajów na kilku kontynentach, łącząc podróże z fotografią, sportem i odkrywaniem lokalnych kultur. Swoimi doświadczeniami inspiruje do samodzielnego i odpowiedzialnego podróżowania.

Strach ma naprawdę wielkie oczy. Zawsze, gdy decyduję się na coś nowego, okazuje się, że było to znacznie prostsze, niż się spodziewałam. Ludzie w podróży są bardzo pomocni, nawet przy barierze językowej.


Na co zwraca pani największą uwagę podczas rezerwacji podróży do krajów egzotycznych lub uznawanych za mniej bezpieczne?

Przede wszystkim ogromną wagę przykładam do wyboru linii lotniczych. Zawsze stawiam na duże, sprawdzone firmy o wysokich standardach bezpieczeństwa, szczególnie przy lotach wewnętrznych w krajach egzotycznych. Wolę zapłacić nieco więcej, ale mieć większy spokój. Zdarza się, że nawet renomowane linie gubią bagaż, dlatego nigdy nie przewożę w nim cennych rzeczy – niezależnie od kierunku podróży.

Wielu Polaków obawia się wyjazdów do krajów egzotycznych. Jak pani sobie z tym radzi?

Najczęściej podróżuję na własną rękę, choć moja pierwsza zagraniczna podróż była z biurem podróży i uważam, że to bardzo dobra opcja na początek. Lecąc z biurem, ktoś nas prowadzi i daje poczucie bezpieczeństwa. Już po tej pierwszej podróży wiedziałam jednak, że poradzę sobie sama – na lotniskach zawsze można zapytać o pomoc, a obsługa bywa naprawdę życzliwa.

Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, Brazylia była pierwszym kierunkiem, który wzbudził we mnie realny lęk. Po ogłoszeniu wyjazdu dostałam wiele wiadomości ostrzegających przed napadami z bronią i kradzieżami. Byłam tam już trzy razy i mogę powiedzieć jedno: tak, trzeba uważać. Nie noszę tam biżuterii, markowych torebek ani niczego, co mogłoby przyciągać uwagę. Złodzieje często nie rozróżniają, czy coś jest drogie, czy nie – liczy się wygląd.

Stosujemy proste zasady: korzystamy wyłącznie z oficjalnych przewozów typu Uber, nie zostawiamy rzeczy bez nadzoru, a cenne przedmioty chowamy głęboko pod ubraniem w dodatkowo doszytej kieszeni. Mamy też „awaryjny” telefon i portfel na wypadek napadu. Jednocześnie nie chcę nikogo straszyć – mimo miesięcznych pobytów w Brazylii nigdy nie spotkała mnie niebezpieczna sytuacja. Duże miasta są bardziej ryzykowne, natomiast na północnym wybrzeżu, gdzie jeździmy na kitesurfing, czujemy się znacznie swobodniej. Ogromną rolę odgrywa też doświadczenie – pierwszy wyjazd był stresujący, kolejne już dużo spokojniejsze.

Jaką radę dałaby pani osobom, które boją się zrobić pierwszy krok?

Strach ma naprawdę wielkie oczy. Zawsze, gdy decyduję się na coś nowego, okazuje się, że było to znacznie prostsze, niż się spodziewałam. Ludzie w podróży są bardzo pomocni, nawet przy barierze językowej. Warto zachować zdrowy rozsądek finansowy i pamiętać, że dziś mamy wiele narzędzi ułatwiających planowanie – choć wszystko trzeba weryfikować.

Która destynacja zachwyciła panią najbardziej?

To bardzo trudne pytanie, bo tak naprawdę ciężko wybrać jedną konkretną destynację. Poza tym, że kocham podróżować, uwielbiam również robić piękne zdjęcia, dlatego każda podróż jest dla mnie ogromnym źródłem inspiracji wizualnej. Z każdego wyjazdu przywożę przynajmniej kilka wyjątkowych kadrów, które sprawiają, że wspominam dane miejsce niezwykle ciepło i z sentymentem.

Seszele poleciłabym osobom szukającym relaksu i rajskich widoków. Brazylię kocham za ludzi, sport i energię, Bali za bujną roślinność i duchowy klimat. RPA za cudowne zachody słońca. Ogromne wrażenie zrobiła na mnie również Kapadocja – lot balonem o wschodzie słońca i surrealistyczne formacje skalne sprawiają, że człowiek czuje się tam jak na innej planecie.

Jednak destynacją, która w ostatnim czasie poruszyła mnie najmocniej, było Peru. Różnorodne krajobrazy, górskie szlaki i wyzwania związane z wysokością sprawiły, że była to jedna z najbardziej intensywnych i inspirujących podróży w moim życiu.

Next article