Skip to main content
Home » Jedziemy na wakacje » Pies na pokładzie, czyli jak zaplanować udaną podróż z czworonogiem
Jedziemy na wakacje

Pies na pokładzie, czyli jak zaplanować udaną podróż z czworonogiem

Klaudia Lipińska

Twórczyni internetowa i autorka profilu @piesek.chalka. Od kilku lat pokazuje, że życie z psem nie musi oznaczać rezygnacji z podróży, aktywności czy codziennych przyjemności. W swoich mediach społecznościowych dzieli się codziennością oraz wyjazdami z dwoma golden retrieverami – Chałką i Bułką, inspirując do odkrywania świata razem z czworonożnymi towarzyszami.

Podróżowanie z psem to dla wielu właścicieli spore wyzwanie logistyczne i źródło obaw. Czy urlop z pupilem musi oznaczać pasmo wyrzeczeń, a kilkugodzinna trasa to zawsze ogromny stres dla zwierzaka? Kluczem do sukcesu są odpowiednie przygotowanie, metoda małych kroków oraz elastyczność.


Jak logistycznie przygotować się do pierwszej dalekiej podróży z psem, aby wyprawa była bezpieczna dla zwierzaka i komfortowa dla właściciela?

Najważniejsze jest przygotowanie psa do samego procesu podróżowania. Zamiast od razu planować kilkaset kilometrów trasy, warto zacząć od krótszych wycieczek i sprawdzić, jak pies reaguje na jazdę samochodem, postoje czy nocowanie w nowym miejscu.

Przed dłuższą podróżą planujemy regularne przerwy na spacery i nawodnienie, a w samochodzie dbamy o odpowiednie zabezpieczenie psa. U nas to absolutna podstawa – pies podróżuje w atestowanych szelkach. Świetnie sprawdzi się także klatka transportowa.

Pakując się, myślę nie tylko o praktycznych rzeczach, takich jak karma, dokumenty czy apteczka. Zawsze zabieramy też ulubiony koc lub legowisko. Znane zapachy dają psu poczucie bezpieczeństwa i pomagają szybciej odnaleźć się w nowym miejscu.

W podróży staramy się również zachować elementy codziennej rutyny. Stałe pory spacerów i posiłków sprawiają, że pies wie, czego się spodziewać, a to znacząco obniża poziom stresu.

Na co warto zwrócić szczególną uwagę przy wyborze miejsca na wypoczynek?

Samo hasło „akceptujemy psy” to dla mnie dopiero początek. Zawsze sprawdzam, jak wygląda to w praktyce.

Jeśli wybieramy domek, ważne jest szczelne ogrodzenie. W hotelach zwracam uwagę na to, czy z psem można korzystać ze wspólnych przestrzeni i czy nie ma dodatkowych ograniczeń, o których dowiadujemy się dopiero po przyjeździe.

Zawsze sprawdzamy też okolicę. Szukamy szlaków, plaż i atrakcji dostępnych dla psów, bo zależy nam na tym, żeby nasz pies był częścią podróży, a nie spędzał większość dnia zamknięty w pokoju. Warto też pamiętać, że wiele psów nie potrafi zostawać samych w nowym miejscu, więc dobrze jest wybierać kierunki, które pozwalają wspólnie korzystać z wyjazdu.

Dla mnie udany wypoczynek z psem to taki, w którym nie musimy zastanawiać się, co zrobić ze zwierzakiem podczas kolejnych atrakcji. Pies jest po prostu pełnoprawnym członkiem podróżniczej ekipy i razem odkrywamy nowe miejsca.

Jaki jest największy mit związany z podróżowaniem z psem, z którym najczęściej się spotykacie?

Że pies ogranicza podróżowanie. Tymczasem z mojego doświadczenia wynika, że pies bardziej zmienia sposób podróżowania, niż go ogranicza. Zaczynamy zwracać uwagę na inne rzeczy, częściej wybieramy naturę i szukamy miejsc, które pozwalają naprawdę odpocząć.

Jest też zabawny efekt uboczny podróżowania z psem – trudniej pozostać anonimowym. Regularnie ktoś zagaduje nas na szlaku, w restauracji czy na plaży. Pytania o rasę, wspólne zdjęcia czy polecenia lokalnych atrakcji to właściwie codzienność. Czasami żartuję, że nasz pies ma bogatsze życie towarzyskie niż my.

Jaka jest twoja jedna „złota rada” dla osób, które boją się ruszyć w dłuższą drogę ze swoim pupilem?

Nie czekajcie, aż będziecie przygotowani na sto procent, bo taki moment prawdopodobnie nigdy nie nadejdzie.

Zacznijcie od małego kroku: jednodniowego wyjazdu, weekendu za miastem czy pierwszego noclegu poza domem. W ten sposób buduje się pewność siebie zarówno u psa, jak i u opiekuna.

Bardzo często okazuje się, że największą przeszkodą nie są rzeczywiste trudności, ale nasze wyobrażenia o nich. A kiedy już ruszymy w drogę, szybko odkrywamy, że dla psa najważniejszy nie jest kierunek podróży ani standard noclegu. Najważniejsze jest to, że jesteśmy razem.

Next article