anie Jacku, wywiad z pewnością przeczyta wielu rodziców, którzy zastanawiają się czy zabrać swoje pociechy na narty w tym roku. Czy jest pewien ustalony wiek na początek swojej przygody z narciarstwem? Czy powinniśmy się bać o dziecięce kości i stawy?

Dziecko od urodzenia przechodzi dynamiczne zmiany fizyczne, umysłowe, emocjonalne. Tempo tych zmian jest kwestią indywidualną. Istnieją jednak uniwersalne zasady pozwalające na podjęcie decyzji przez rodziców.

W Programie Nauczania Narciarstwa Dzieci SITN PZN wzięliśmy pod uwagę wszelkie uwarunkowania rozwojowe i przyjęliśmy, że prawdziwa edukacja powinna się zacząć w wieku czterech lat. Postępuje już wtedy kostnienie, wzmacniają się mięśnie, następuje harmonijny rozwój układu ruchu, ale też i układu nerwowego.

Czy przy pierwszych krokach kilkuletnich dzieci konieczne jest wsparcie instruktora narciarstwa? Czy może bardziej doświadczeni rodzice mogą samodzielnie nauczyć dziecko jazdy na nartach lub desce?

Pierwsze kroki są najważniejsze, dlatego polecam naukę pod okiem instruktora. Profesjonalista natychmiast nawiąże kontakt z dzieckiem poprzez mowę ciała, brzmienie głosu, przekazywane treści. Równocześnie dziecko uczone przez instruktora, a nie rodzica, skuteczniej jest skłaniane do podporządkowania się i słuchania poleceń.

Jak już postanowimy, że jedziemy całą rodziną, konieczne jest przygotowanie właściwego zaopatrzenia dla najmłodszych. Na co szczególnie powinniśmy zwrócić uwagę robiąc zakupy w sklepie sportowym? Jak dobrać odpowiednie narty czy kask, tak aby zapewnić i bezpieczeństwo i wygodę?

Wszyscy wiemy, że nie tylko w czasie deszczu dzieci się nudzą… Jak zapewnić dziecku wystarczającą dawkę atrakcji, tak aby jazda po oślej łączce nie była nużąca i nie skończyła się po 10 minutach? Ile czasu powinny trwać takie pierwsze wyprawy na stok?

Dziecko nie powinno zaczynać na oślej łączce, lecz w kolorowym ogródku narciarskim, jakim coraz częściej dysponują profesjonalne szkoły. W ogródku dziecko znajdzie najróżniejsze, atrakcyjnie wykonane pomoce dydaktyczne, co już na wstępie przełamie monotonię uczenia się.

Kolejna podpowiedź: rodzice nie powinni wykupywać dla swoich pociech lekcji indywidualnych. Zapiszmy dziecko do kilkuosobowej grupy rówieśniczej, w której nie będzie nudno. W grupie instruktor wykorzysta naturalne elementy rywalizacji, zastosuje zabawowe metody nauczania.

Przy dobrej zabawie może się okazać, że godzina zajęć to za mało. Dziecko może być szkolone przez 2-3 godziny. Pamiętać jednak trzeba, iż szybko się męczy, ale też i szybko regeneruje siły. Dlatego przerwy w zajęciach powinny być stosunkowo częste i krótkie.

Pierwszych razy się nie zapomina. Czy pamięta Pan swoje pierwsze kroki na stoku? Co motywowało Pana do doskonalenia swoich umiejętności? Jak rodzice mogą wpłynąć na zainteresowanie dzieci w uprawianie sportów zimowych?

Będąc synem instruktora „musiałem” się nauczyć jazdy na nartach. Aby zachęcać dziecko do tego sportu, pokazujmy nawet bardzo młodemu trasy z jadącymi narciarzami, pozwólmy się przytulić do małych kolorowych nartek, pokażmy film rysunkowy z misiem jeżdżącym po zaśnieżonych górach. To wkrótce zaowocuje u dziecka chęcią prawdziwego szusowania.