zęść polskich rodzin będzie poszukiwać finansowania w sektorze pozabankowym. Przed podjęciem decyzji o zaciągnięciu kredytu należy dobrze się zastanowić. W ostatnich latach sytuacja gospodarstw domowych z dziećmi uległa znacznej poprawie m.in. na skutek wprowadzenia programu 500+. Dodać do tego należy poprawę koniunktury na rynku pracy, co w wielu przypadkach skutkuje podwyżkami dla pracujących członków gospodarstwa domowego. Przeciętna polska rodzina ma zauważalnie większe dochody. Tezę tę potwierdza GUS – w 2016 roku poziom przeciętnego dochodu rozporządzalnego na 1 os. w gospodarstwie domowym wyniósł 1475 zł (wzrost o 7 proc.). Z kolei poziom przeciętnych wydatków wyniósł 1132 zł (wzrost o 4 proc.). W najprostszym ujęciu, zwiększa się potencjał gospodarstw domowych do gromadzenia oszczędności.

Z badań Fundacji Kronenberga przy Citi Handlowy i Fundacji Think! wynika, że tylko 54 proc. Polaków faktycznie odkłada pieniądze. Niestety, tylko 13 proc. robi to regularnie. Niemniej, nasze postawy wobec finansów ulegają pozytywnym zmianom – chociaż odsetek oszczędzających w naszym kraju jest wciąż niższy niż na Zachodzie, to tendencja jest rosnąca. Coraz większa liczba Polaków nie tylko stara się rozsądniej zarządzać budżetem domowym, ale także poszukuje wiedzy o tym, jak to robić. Bez wątpienia pomocne w poszukiwaniu odpowiedzi i optymalizacji budżetu są rozwiązania pochodzące z sektora Fintech. Praktycznie każdy bank oferujący klientom dostęp do rachunku w ramach aplikacji mobilnej równocześnie udostępnia mu usługę pozwalającą kategoryzować poszczególne wydatki, a co za tym idzie – prognozować stan salda w przyszłości.

Biorąc pod uwagę, że są to rozwiązania powszechne, możemy śmiało przypuszczać, że każdy, kto chce oszczędzać i jego dochód mu na to pozwala (tzn. nie znajduje się w tym nieszczęśliwym położeniu, że 100 proc. swojego dochodu przeznacza na pokrycie wydatków związanych z zaspokojeniem podstawowych potrzeb fizjologicznych), ma ku temu możliwości. Innymi słowy, kierując się zasadami racjonalnego wyboru, wszelkie cykliczne wydatki – a do takich należy zaliczyć koszty wyjazdów podopiecznych na ferie zimowe – należy finansować ze zgromadzonych na ten cel oszczędności.

„Roztropność trzeba trzymać w mierze” – kredyt bankowy i pozabankowy jest dla ludzi. W określonych przypadkach zaciągnięcie kredytu też jest rozwiązaniem racjonalnym. Dotyczy to osób, które mają pewność, że posiadają zdolność do spłaty zaciągniętego zobowiązania.

W ramach ustawy o kredycie hipotecznym tworzony jest publiczny rejestr instytucji pożyczkowych przy Komisji Nadzoru Finansowego – od stycznia 2018 roku każdy będzie mógł zweryfikować legalność pożyczkodawcy poprzez sprawdzenie, czy widnieje on w tym rejestrze.

Jednak już dzisiaj nie trzeba polegać tylko na przeczuciu. W marcu 2016 roku w życie weszły przepisy, które ograniczyły maksymalne koszty kredytu oraz nałożyły na instytucje pożyczkowe nowe wymogi organizacyjne, m.in. wymóg działania w formie sp. z.o.o. lub s.a. – weryfikacja formy prawnej pożyczkodawcy powinna być pierwszym krokiem. Warto także korzystać z uznanych porównywarek, które co do zasady dokonują pierwszego filtru, a także sprawdzić, czy dana firma przynależy do organizacji branżowej zrzeszającej legalnych pożyczkodawców.

Podstawową zasadą odpowiedzialnego pożyczania jest korzystanie tylko z ofert tych pożyczkodawców, co do których nie zachodzą żadne przesłanki, że prowadzą swoją działalność nielegalnie. Ponadto każdy pożyczkobiorca przed zaciągnięciem kredytu winien dokładnie zapoznać się z treścią umowy.