jaki sposób należy przygotować nasz pojazd do długiej trasy, aby maksymalnie zwiększyć bezpieczeństwo swoje i naszych pasażerów?

Zacznę od przestrzeżenia przed ocenianiem stanu technicznego pojazdu tylko na podstawie kontrolek i wskaźników, które się wyświetlają na desce rozdzielczej. Zdecydowanie zalecam poddawanie pojazdu kontroli i ewentualnej naprawie wcześniej niż sam system to zasygnalizuje. Na pewno przed wyjazdem w dłuższą trasę należy sprawdzić stan opon, i to nie tylko od zewnątrz, ale i od wewnątrz, aby upewnić się, że nie są one wybulone, przetarte czy nacięte. We własnym zakresie powinniśmy skontrolować również dysze spryskiwaczy, stan wycieraczek oraz stan żarówek w reflektorach. To elementy szczególnie istotne w obecnych warunkach atmosferycznych, gdy na drodze jest brud i mokro, a zmrok zapada szybko.

Jeśli chodzi o bardziej złożone kontrole, to polecam wizytę w warsztacie i obowiązkowo kontrolę układu hamulcowego czy luzów w zawieszeniu – zdecydowanie warto przeznaczyć na ten cel 30 zł i udać się do stacji diagnostycznej. Przy mechaniku należy również sprawdzić kondycję płynu chłodniczego oraz filtru paliwa, gdyż w zimie zbiera się tam dużo pary wodnej, która po zamarznięciu może uziemić samochód. Paradoksalnie, w zimie istotna jest również sprawna klimatyzacja – to dzięki niej można szybko odparować szyby.

A jak kierowca powinien przygotować swój organizm do tak długiej, często nocnej, podróży?

Na pewno trzeba być wypoczętym – absolutnie nie powinno się ruszać w trasę bezpośrednio po całym dniu pracy. Jeśli koniecznie trzeba wyruszyć wieczorem czy nocą, to należy wcześniej zdrzemnąć się nawet te 2-3 godziny. Chciałbym zwrócić uwagę również na dwa kryzysowe momenty w nocnej jeździe – pierwszy następuje w okolicach północy, drugi około 5:00-6:00 rano, gdy zaczyna świtać. W tych dwóch porach bezwzględnie trzeba zrobić sobie postój – albo na kawę i spacer, albo nawet na krótką drzemkę. Rozważnie trzeba podejść również do kwestii żywienia, bo przejedzony kierowca to senny kierowca. Można natomiast wspomóc organizm małą kawą. Przestrzegam również przed próbami „dociągnięcia” do celu – nawet, gdy do mety zostało kilkanaście kilometrów trasy, a wkrada się znużenie czy zmęczenie, to bezwzględnie należy się zatrzymać. Uczucie senności nie jest żadnym wstydem, a ci, którzy najmocniej udawali kozaków już nie żyją. Organizmu nie da się oszukać.

Jakie usterki pojazdu lub inne nietypowe sytuacje mogą zaskoczyć kierowcę w trasie?

Jeśli odpowiednio wykonamy przegląd samochodu, to ryzyko usterki jest bardzo nikłe. Oczywiście, zawsze trzeba mieć świadomość, że każdy pojazd – niezależnie od rocznika i marki – ma prawo ulec awarii. Na takie zdarzenie jest jedna metoda – wykupiona usługa assistance. Tak, aby mieć zabezpieczony nocleg dla siebie i pasażerów oraz zastępczy samochód. Zdarzeniami, na które nie mamy wpływu są oczywiście warunki na drodze. I tu chciałbym doradzić jeszcze jedną istotną rzecz: zawsze należy wieźć w samochodzie koce oraz termos z gorącą herbatą na wypadek utknięcia w wielokilometrowym korku spowodowanym zasypaną drogą czy wypadkiem. Warto również w trudnych warunkach nie schodzić z poziomem paliwa poniżej połowy baku – tak, aby zapewnić sobie kilka dodatkowych godzin pracy silnika i ogrzewania pojazdu.