anie Tomku, ogrodnictwo to Pana pasja, ale jednocześnie sposób na życie. Czy szeroko rozumowane „zajmowanie się ogrodem” to trudna praca?

Nie od zawsze zajmuję się ogrodnictwem i aż ciężko mi sobie przypomnieć, że jeszcze 12 lat temu wcale nie interesowałem się roślinami. Wszystko zaczęło się, gdy rodzice wybudowali dom i trzeba było zagospodarować teren wokół niego. Pierwsza wizyta w centrum ogrodniczym była jak grom z jasnego nieba. Już wtedy przypuszczałem, że rośliny odegrają ważną rolę w moim życiu, ale nie wiedziałem jeszcze, że będą całym moim życiem. Od siedmiu lat prowadzę najpopularniejszego w Polsce bloga ogrodniczego OgrodnikTomek.pl. Zgromadzenie kilkuset tysięcy czytelników w miesiącu wymaga ode mnie dużo czasu i pracy, stałego poszerzania wiedzy, wymyślania ciekawych tematów, śledzenia trendów, a nawet podróżowania. Przede wszystkim jednak prowadzę razem z narzeczonym pracownię architektury krajobrazu. Projektujemy i budujemy ogrody, tarasy, balkony, a nawet zakładamy zieleń na wielkich osiedlach. Jest to trudna praca, która pochłania mnóstwo energii, ale robię to co lubię więc nie odczuwam zmęczenia nawet po kilkunastogodzinnym dniu pracy.

Ile czasu należy poświęcić na pielęgnację zieleni wokół domu, aby nasz ogród był „jak z bajki”? Jakie zna Pan sposoby na ułatwienie sobie pracy?

Obecnie bardzo modne są ogrody, w których idealnie wypielęgnowany trawnik zastępuje łąka kwietna, a przycięte w kostkę żywopłoty ustępują miejsca krzewom owocowym. Nie każdy zdaje sobie sprawę, że taki teoretycznie “naturalny” ogród jest wciąż sztucznym tworem i wymaga bardzo dużo pracy. Praca w każdym ogrodzie jest ciężka i trudna. Potrzeba dużo siły, ale przede wszystkim wiedzy. Musimy stale monitorować każdą roślinę i szybko reagować na problemy, które przytrafiają się każdego dnia. Choroby grzybowe, mszyce, za sucho, za mokro to codzienność każdego ogrodnika. Oczywiście w sklepach co chwile pojawiają się nowinki ułatwiające prace, jak np. automatyczne kosiarki samojezdne, jednak mimo to posiadanie ogrodu “jak z bajki” bardzo często wymaga pomocy profesjonalnej firmy ogrodniczej.

Czy nowe technologie pielęgnacji ogrodu dostępne na rynku pozwalają na oszczędność czasu i pieniędzy? Czy może Pan opowiedzieć coś o zintegrowanych systemach zarządzania ogrodem?

Już dwa lata temu zbudowałem na osiedlu system nawadniania, który obsługuje się smartfonem. Podłączony do sieci pozwala na sterowanie podlewaniem z dowolnego miejsca na świecie, a nawet pełną automatyzację na podstawie danych pogodowych oraz czujników wilgotności i wiatru. To wielka wygoda nie tylko dla firmy ogrodniczej, ale również dla właściciela ogrodu. Z jednej aplikacji może on ustawić nawadnianie, włączyć oświetlenie w ogrodzie, a nawet otworzyć furtkę gościom.

Czy odwiedzając różne miejsca na świecie punktem obowiązkowym Pana podróży jest poszukiwanie najpiękniejszego ogrodu? Któryś z nich wyjątkowo podbił Pana serce i stał się inspiracją do stworzenia własnego dzieła sztuki?

Od kilku lat jeżdżę po świecie śladem najpiękniejszych ogrodów. Zieleń jest głównym tematem każdej wycieczki i nie wyobrażam sobie pojechać w miejsce, w którym nie ma pięknego ogrodu. Z uwagi na to, że jestem pracoholikiem, preferuję trzydniowe wyjazdy weekendowe. Polecam ten rodzaj podróżowania każdemu, kto za niewielkie pieniądze chce zobaczyć jak najwięcej. Krótki wyjazd mobilizuje do dokładnego przygotowania, co powoduje że każda godzina jest jak najlepiej wykorzystana. W grudniu odwiedziłem Marrakesz, który zachwycił mnie nie tylko nieznaną do tej pory kulturą, ale i kilkoma pięknymi ogrodami. Zawsze będę też wspominał holenderski ogród Keukenhoff, w którym rośnie aż 7 milionów kwiatów cebulowych. Moją największą miłością podróżniczą jest jednak Barcelona. Byłem już w niej trzy razy, a lista zielonych miejsc do zobaczenia w tym mieście ciągle się wydłuża. W zeszłym miesiącu stworzyłem nawet na blogu przewodnik z mapą po kilkudziesięciu zielonych miejscach, jakie warto zobaczyć w stolicy Katalonii. Takie podróże to przede wszystkim ogromne źródło inspiracji. Mam nadzieję, że przyczynią się one do tego, że w pracowni Ogrodnika Tomka będą powstawać same dzieła sztuki.