Pani Kasiu, na jakie możliwe aktywności możemy postawić w trakcie wyjazdu wakacyjnego?

K.K.: Gama aktywności wakacyjnych jest naprawdę bardzo szeroka i całe szczęście, bo przecież pokus w okresie letnim mamy zdecydowanie więcej niż zwykle. Zewsząd atakują nas sezonowe frykasy w postaci kręconych lodów, gofrów z bitą śmietaną, czy smażonych ryb z frytkami, a i hasło „all inclusive” do wyrzeczeń i trzymania diety nie zachęca. Warto jednak podkreślić, że osoba trenująca regularnie nie musi się wakacji obawiać. Nawet jeśli zastosuje urlopową dyspensę i pozwoli sobie na kulinarne grzeszki, nie wpłynie to znacząco na jej sylwetkę. Jeśli więc jeszcze nie trenujecie – czas zacząć od teraz! Wracając natomiast do typowo letnich aktywności, na pewno należy wspomnieć o wszelkich sportach wodnych, od pływania wpław przez wakeboard, aż po surfing. Jeśli w pobliżu nie ma akwenu, wybierzmy tenis, jogging lub po prostu zróbmy trening na świeżym powietrzu. Jaki trening? W sieci każdy znajdzie zestaw ćwiczeń odpowiedni dla siebie, ale ja oczywiście polecam nasze zestawy Gym Break. Gdy wykonacie 30-minutowy trening pięć razy w tygodniu, żadna wakacyjna pyszność wam nie straszna (śmiech).

Wspomniała Pani o diecie, o licznych pokusach, które na nas czekają. Na czym powinna polegać taka właściwa, letnia, wakacyjna dieta?

K.K.: Przede wszystkim powinna być ona bogata w warzywa i owoce sezonowe. Najważniejsze jest jednak to, by nie zmieniać swoich dobrych żywieniowych przyzwyczajeń, tylko dlatego że mamy urlop. Jeżeli jemy pięć zbilansowanych posiłków dziennie, nie szalejmy nagle z trzema obiadami, deserami i niezliczoną ilością koktaili. Pozwalajmy sobie na wakacyjne pyszności, ale nie na każdym rogu. Co do owoców, niestety też powinniśmy być czujni, kryją się w nich nie tylko witaminy, ale również cukry. Jedzmy więc na zdrowie, ale najlepiej przed południem.

A jak powinno wyglądać nawadnianie organizmu?

K.K.: Woda latem to podstawa. Nie tylko ta, w której można popływać, ale również ta, którą musimy pić, by dobrze się nawodnić. Podczas aktywnych wakacji nie możemy o niej zapominać, ale poza sezonem urlopowym również warto wypijać dwie butelki wody mineralnej dziennie.

Czy wydarzeń sportowych w okresie letnim jest faktycznie więcej? Na co warto zwrócić uwagę?

K.K.: Jeśli szukamy sportowych wydarzeń grupowych, na pewno nie będziemy mieli problemów z ich znalezieniem w okresie wakacyjnym. Moda na sport szczęśliwie nadal mocno się rozwija, a co za tym idzie, w zasadzie każda miejscowość ma osobom aktywnym coś do zaoferowania. Wiele jest biegów na dłuższe i krótsze dystanse, całkiem sporo grupowych treningów fitness, w parkach odbywają się zajęcia jogi, otwierają się nowe wyciągi wakeboardowe. Pomału rozwija się też np. SUP, czyli Stand Up Paddle, mówiąc jeszcze inaczej, deska z wiosłem – sport który uprawiać można zarówno na rzece, jeziorze, jak i naszym polskim morzu.

A jak zmobilizować kogoś do aktywności, zwłaszcza latem?

K.K.: Zmobilizować możemy swoją postawą. Pytanie, jak zmobilizować siebie, gdy tyle letnich pokus na każdym kroku (śmiech). Przede wszystkim musimy uświadomić sobie to, jak ważne jest regularne uprawianie sportu. Kiedyś człowiek ruszał się w sposób naturalny, bardzo dużo chodził, polował, biegał, podskakiwał, dzisiaj musimy sami zadbać o ruch, bo w zasadzie większość rzeczy możemy załatwić z pozycji siedzącej. Tak więc po pierwsze, powinniśmy ruszyć się dla zdrowotności! W końcu chcemy być sprawni, zwinni, stabilni i mobilni. Po drugie, dla przyjemności, bo endorfin nigdy za wiele, i wreszcie dla sportowej, zdrowo wyglądającej sylwetki – bo nikt za nas przecież w bikini na plażę nie wyjdzie. Życzę Wam zdrowia, szczęścia i świetnej formy, czyli duuuużo sportu, nie tylko w te wakacje!