Na co dzień promienieje Pani energią, chociaż Pani kalendarz jest dość mocno zapełniony obowiązkami zawodowymi. Jak udaje się Pani pogodzić tyle różnych aktywności ze zdrowym trybem życia i jeszcze znajdować czas na sport?

Moją receptą jest miłość do wszystkiego, co robię. Nikt mnie do niczego nie zmusza i moje aktywności są jedynie moim wyborem. Dodatkowo jestem osobą energiczną i nadambitną wręcz z natury. Sport daje mi odskocznię od pracy zawodowej i przy okazji wymaga zdrowego trybu życia, m.in. regularnego jedzenia i snu.

Co ze sportem? Jak często udaje się Pani trenować? Czy ma Pani swój ulubiony rodzaj aktywności?

Sport niestety jest uzależniony od mojej aktywności zawodowej i oczywiście zdrowia. Są tygodnie, gdzie trenuję codziennie, a są i takie, gdy w ogóle nie znajduję na to czasu. Nie ma reguły, nad czym mocno ubolewam. Teraz jestem w trakcie regularnych treningów z uwagi na szalony pomysł wystartowania w Diablaku już 19 czerwca. Jest to właściwie niemożliwe do wykonania przeze mnie, ale nie odwodzi mnie to od próby. Jeśli mam wybór, to zawsze wybiorę kolarstwo, a najlepiej w formie MTB, czyli korzenie, kamienie, błoto.

Do sportu trzeba mieć predyspozycje? Jak ćwiczyć, aby nie zrobić sobie krzywdy?

Do sportu trzeba mieć przede wszystkim chęć i upór. Każda dyscyplina wymaga systematyczności i niejednokrotnie silnego charakteru. Ćwiczyć trzeba przede wszystkim z pokorą. Mniejsze dystanse/obciążenia na początek, systematyczność i powolne zwiększanie obciążenia na treningu. Najlepiej znaleźć bardziej doświadczonego w danej dziedzinie kompana do wspólnych treningów.

Czy posiada Pani sportowe sukcesy na swoim koncie?

Na swoją miarę tak ;) Wiele było takich startów, które może nie były mocno wymagające, ale mój organizm odmawiał współpracy. Wówczas byłam dumna z dotarcia na metę, bo mój upór zwyciężał nad słabościami. Niezwykle rzadko staję na tzw. „pudle”, bo wybieram bardzo ciężkie starty. Dlatego głównie mogę się pochwalić po prostu ukończeniem (na szarym końcu) takich wyścigów jak MTB Trophy, MTB Challange czy królewskiego Etapu Tour de France dla Amatorów.

Na jakie aktywności sportowe powinniśmy postawić w trakcie wyjazdu wakacyjnego?

Na takie, które sprawiają nam przyjemność. Jeśli ja lubię kolarstwo nie oznacza to, że wszyscy dookoła muszą podzielać moją pasję. Polecam wykorzystanie wakacji do spróbowania nowych dyscyplin. Nie zmuszajmy się do tego, co jest modne. Znajdźmy coś, co jest nasze.

Zdrowy tryb życia nieodłącznie wiąże się też z jedzeniem. Na czym powinna polegać właściwa, letnia, wakacyjna dieta?

Na rozsądku. Przede wszystkim małe porcje jedzone regularnie. A jeśli zdarzy nam się „zgrzeszyć”, zaplanujmy „za karę” trening na spalenie zbędnych kalorii.

Jakie są Pani wakacyjne plany?

Nie mam wakacyjnych planów. Pewnie będę pracować, a w przerwach trenować i pisać doktorat.