Agnieszka Sienkiewicz-Gauer
Mama, aktorka, właścicielka Firmy Esy Floresy, kocha włoska kuchnie i podróże, najchętniej w jakies bardzo odległe zakątki świata

 

Podróże kształcą oraz rozwijają, a każdy szuka w nich czegoś innego. Co jest dla Ciebie największą inspiracją w znajdowaniu nowych, wartych zobaczenia miejsc?

Największą inspiracją jest szansa na poznanie prawdziwej, „mięsistej” kultury danego miejsca oraz mieszkańców, a także możliwość aktywnego spędzenia czasu. Zdecydowanie nie jestem zwolenniczką wyjazdów, podczas których leży się przy basenie. Zresztą chyba każdy wie, że jak ma się dziecko to leżenie przy basenie nie wchodzi w grę.

Często podróżujesz z dzieckiem, także wiesz jak ze strony praktycznej wyglądają takie wycieczki i jak warto się do nich przygotować. Jakie rady dałabyś rodzicom odnośnie do wyjazdów ze swoimi pociechami?

Podczas podróży z dzieckiem trzeba być przygotowanym absolutnie na wszystko! Więc trzeba mieć świadomość, że MOŻE BYĆ TAK,ŻE NIC Z TEGO CO SOBIE ZAPLANUJEMY SIĘ NIE SPELNI. My już na tyle dużo podróżujemy z dzieckiem, ŻE wiemy, że na przykład potrzeba fizjologiczna u dziecka pojawi się dokładnie wtedy, kiedy absolutnie nie ma szansy żeby tą potrzebę załatwić! (ŚMIECH)Trzeba wtedy po prostu zatrzymać cały autobus, którym się jedzie, przeprosić ludzi i powiedzieć: przepraszamy, musimy wyjść w krzaczki. Bierzemy pod uwagę, że dziecko zawsze będzie głodne wtedy, kiedy mamy wrażenie, że powinno być najedzone. Dlatego trzeba mieć przygotowane jedzenie co uratuje nas przed awanturą. Z praktycznych wskazówek polecam także zaopatrzenie się we wszelkie animacyjne sprzęty typu : klocki, układanki, kredki i tak dalej. Przygotujmy także duży zapas czasu, spodziewajmy się niespodziewanego, bądźmy elastyczni i przede wszystkim podejdźmy do wyjazdu jak do wspólnej, niezapomnianej przygody!

 

Agnieszka Sienkiewicz-Gauer
Pamiętam jak pierwszy raz jechaliśmy z czteromiesięczną Zosią do Toskanii i troszkę „starsi” nasi znajomi, łapali się za głowy mówiąc, że chyba oszaleliśmy, że my do Toskanii, gdzie w sierpniu jest 35 stopni będziemy zabierać dziecko!

 

Każda mama i każdy tata chce, aby jego dziecko miało wszystko co najlepsze i widziało wszystko, co najpiękniejsze, jednak wielu rodziców wciąż ma pewne obawy przed podróżami z dziećmi. W jaki sposób zachęciłabyś ich do przełamania swojego strachu?

Pamiętam jak pierwszy raz jechaliśmy z czteromiesięczną Zosią do Toskanii i troszkę „starsi” nasi znajomi, łapali się za głowy mówiąc, że chyba oszaleliśmy, że my do Toskanii, gdzie w sierpniu jest 35 stopni będziemy zabierać dziecko! Powiedziałam im wtedy: Macie rację, w Toskanii na wakacje wywożą wszystkie dzieci bo one sobie nie radzą. Myślę, że kiedy boimy się gdzieś zabrać dziecko w obawie, czy będzie miało tam co jeść, czy nie jest zbyt gorąco, to powinniśmy się zastanowić nad tym, czy tam nie ma dzieci? Dzieci są i radzą sobie wszędzie!

Czy istnieje takie miejsce, które Ci się marzy i chciałabyś koniecznie je zobaczyć? Kiedy masz zamiar się do niego wybrać?

To jest dosyć kuriozalna sprawa ponieważ ja od dziecka marzyłam o Australii i nurkowaniu w rafie koralowej. I choć obecnie podróżuję w miejsca ROWNIE oddalone, to tam jeszcze nie dotarłam. Odwlekam jednak ten wyjazd, bo boję się, że jak zrealizuję to marzenie, to już nie będę miała o czym marzyć...

Która z dotychczas przeżytych podróży najbardziej Ci zapadła w pamięci? Może szczególnie zafascynowało Cię jakieś miejsc, kultura, kuchnia czy osoby?

Zdecydowanie są to Włochy. Uwielbiam miejsca, gdzie czuć historię, a Włochy, jak wiadomo, tą historię mają. Krajobrazowo bardzo podobały mi się Seszele, choć prawdziwszy wydał mi się Zanzibar, był nieco mniej oblegany. Jednak moim miejscem na Ziemi pozostaje Sycylia ze swoją kuchnią, mieszkańcami i niepowtarzalną atmosferą.